„Nie sądziłaś, że tu będzie – powiedziała powoli, uświadamiając sobie, że to coś głębszego niż gniew. Jej oczy powędrowały do Vincenta. „To dlatego byłaś tak przeciwna jego przyjazdowi. To dlatego naciskałaś, by był na zewnątrz Vincent nie odpowiedział.
Emma mówiła dalej, jej głos był stabilny, przerażająco spokojny. „Planowałeś, że w ogóle go tu nie będzie Daniel odwrócił wzrok. Emma potrząsnęła głową z niedowierzaniem. „Dlaczego dzisiaj? – zażądała. „Dlaczego mój ślub?