Stanął między nimi a Emmą, stanowczo, bezbłędnie blokując jej ciało. W pokoju zapanowała cisza. „Emma? Dlaczego on… – wyszeptała jej matka. „Nic mu nie jest – powiedziała szybko Emma, kładąc dłoń na plecach Rexa. Jego mięśnie napięły się pod jej dłonią. „Jest wyszkolony do bycia czujnym, tłum chyba mu nie pomaga
Na jej polecenie Rex cofnął się – powoli – ale jego oczy pozostały zamknięte na jej matce, dopóki się nie odsunęła. Kilka minut później Daniel podniósł głowę. Partner pana młodego. Drużba. Jeden z nich. Gliniarz na weselu gliniarzy.