W dniu ślubu pies policyjny zagrodził jej drogę – wtedy odkryła rozdzierającą serce prawdę…

Emma przełknęła. Rex zwykle nie reaguje w ten sposób. „To… nowe – szepnęła jedna z druhen. Emma zmusiła się do uśmiechu. „Prawdopodobnie działa mi na nerwy” Wtedy pojawił się Vincent. Uśmiechnął się, gdy ją zobaczył. Ten znajomy. Tego, którego znała od lat.

Vincent wszedł do pokoju, prostując marynarkę, a jego wyraz twarzy złagodniał, gdy zobaczył Emmę. Potem zauważył Rexa. Przerwa była krótka, ale wyraźna. „Czekaj – powiedział Vincent, spoglądając z Emmy na psa. „Rex tu jest?”