„Tak”, powiedział. „Mogę to zrobić” Planowanie ślubu przebiegało szybko, tak jak wszystko z Diane – zdecydowanie, sprawnie, drogo. Miejsce, lista gości, catering, wszystko zostało szybko ustalone. Chciała prezentów w gotówce, a nie w rejestrze. Zaczynamy od nowa, powiedziała. W ten sposób jesteśmy bardziej elastyczni. Ray rozciągnął się, by pokryć koszty, przesunął oszczędności, sprawił, że wszystko zadziałało.
W sumie sześćdziesiąt dwa tysiące dolarów. Wypisał każdy czek bez urazy, ponieważ tak właśnie wyglądało pokazanie się, a on obiecał się pokazać. Poprowadził ją do ołtarza w czerwcową sobotę.