Fotografka zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zauważyła coś bardzo niepokojącego na zdjęciach ślubnych

Stał. Wyprostował marynarkę w sposób, w jaki zawsze to robił, gdy potrzebował chwili, by się pozbierać, nie pokazując, że tego potrzebuje. „Postąpiłaś słusznie” – powiedział. „Dziękuję, Carolyn „Tak mi przykro, panie Callahan Mówiła poważnie. Słyszał, że mówiła poważnie. „Niepotrzebnie. To nie tobie jest przykro.”

Wyszedł w poranek Phoenix jako inny człowiek niż ten, który wszedł. Pendrive spoczywał w jego zaciśniętej pięści. Ulica była jasna i zwyczajna, ludzie przechodzili przez swój wtorek, nie mając pojęcia, że cokolwiek się zmieniło. Usiadł w swojej ciężarówce na parkingu i zadzwonił do Marcusa. Marcus odebrał po drugim dzwonku.