Zrobił pauzę. „Złożyła pozew o rozwód trzynaście miesięcy później. Zanim jej prawnik się w to zaangażował, wspólne konto było prawie puste, a Samuel zniknął.” Ray nic nie powiedział. Na zewnątrz parkingu zwykły wtorkowy poranek toczył się swoim zwykłym rytmem.
„Robił to już wcześniej” – powiedział Ray. „Przynajmniej raz, co mogę potwierdzić. Mam kontakt w wydziale oszustw. Siedzę nad tym od wczoraj, próbując zdecydować, jak ci powiedzieć” Chwila przerwy. „Co sprawiło, że zadzwoniłeś właśnie teraz?” „Właśnie wróciłem od fotografa ślubnego Ray spojrzał przez przednią szybę na nic konkretnego.