Stały. Obecny. Dostępny bez bycia natrętnym. Płacił za różne rzeczy, nie sprawiając, że czuła się tym obciążona. Pojawiał się w ważnych momentach, nie domagając się, by go doceniła. Dotrzymywał każdej złożonej obietnicy i przestał składać obietnice, których nie mógł dotrzymać.
Nie był to ciepły związek – rozumiał to, pogodził się z tym – ale był funkcjonalny, a funkcjonalny to więcej niż niektórzy ludzie dostają. Claire widziała to inaczej. W bardziej optymistycznych momentach nazywała to pracą w toku. Ray kochał ją na tyle, by się z tym zgodzić, nawet gdy dowody wskazywały inaczej.