Fotografka zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zauważyła coś bardzo niepokojącego na zdjęciach ślubnych

Są rzeczy, które musisz usłyszeć i takie, które muszę zobaczyć na własne oczy. Będę tam o drugiej Rozłączył się, zanim zdążyła odmówić. W popołudniowym świetle jej mieszkanie wyglądało inaczej. Jakoś mniejsze, mniej ustatkowane.

Kiedy Diane otworzyła drzwi, Ray od razu zrozumiał dlaczego – jej oczy były zaczerwienione, a opanowanie utrzymywane ze szczególnym wysiłkiem kogoś, kto niedawno płakał i postanowił przestać. Za nią mieszkanie zostało subtelnie zakłócone. Torba przy kanapie. Kurtka rzucona na krzesło, którego nie było podczas ostatniej wizyty.