Wiedziałam, że mój mąż mnie zdradza i poznałam jego kochankę. Zamiast się złościć, zrobiłam to..

Decyzja o skontaktowaniu się z Yvonne nie była impulsywna. Rozważałem ją przez dwa tygodnie. Była albo współwinna, albo wykorzystywana, a to rozróżnienie miało ogromne znaczenie, zarówno moralne, jak i strategiczne. Jeśli była współwinna, musiałem wiedzieć jak bardzo. Jeśli była wykorzystywana, mogła mieć dostęp do rzeczy, do których ja nie miałem dostępu. Tak czy inaczej, potrzebowałem jej.

Wysłałem jej wiadomość z imienia, którego by nie rozpoznała, na platformie, o której Gary nie wiedział, że z niej korzystam. Dziewięć słów: Myślę, że oboje pracowaliśmy z tym samym mężczyzną. Patrzyłem, jak wiadomość pozostaje nieprzeczytana przez sześć godzin. Potem znacznik wyboru zmienił kolor na niebieski. Następnie, po bardzo długiej przerwie, podczas której nie oddychałem, odpowiedziała. Dwa słowa. Wiem..