Zrozumiałam to szczególne upokorzenie – profesjonalizm w osobistym wydaniu. Spędziłem piętnaście lat na szukaniu tego, co ludzie ukrywają w bilansach, a nie widziałem, co kryje się w moim własnym życiu. W ten szczególny sposób byliśmy tacy sami. Nie powiedziałem tego. Ale myślę, że ona to czuła. Powietrze między nami przesunęło się nieznacznie w kierunku czegoś wykonalnego.
Rozmawialiśmy przez dwie godziny i czternaście minut. To, czego spodziewałem się po przesłuchaniu, stało się czymś bliższym odprawie, gdzie dwie osoby porównywały notatki na ten sam temat, znajdując luki, w których ich informacje się nie pokrywały. Ona wiedziała rzeczy, których ja nie wiedziałem. Ja wiedziałem rzeczy, których ona nie wiedziała. Żadne z nas nie wiedziało wszystkiego. A jednak.