Wiedziałam, że mój mąż mnie zdradza i poznałam jego kochankę. Zamiast się złościć, zrobiłam to..

Powiedziałem Yvonne wystarczająco dużo. Nie wszystko – nie byłem gotowy, by powierzyć jej wszystko – ale wystarczająco dużo, by potwierdzić, że to, czego doświadczyła, nie było osobistą porażką, ale profesjonalnym oszustwem. Jego celem była ona, kontrakty jej firmy, dostęp do niej i jej wiarygodność. Prawdopodobnie także jej uczucia, choć tego nie powiedziałem.

Zapytała, co zamierzam zrobić. Powiedziałem jej, że jeszcze nie wiem, co częściowo było prawdą. Znałem cel podróży. Nadal wyznaczałem trasę. „Chcę wiedzieć,” powiedziałem, „czy nadal masz dostęp do plików Harmon.” Milczała przez chwilę. Potem powiedziała: „Tak. Nigdy nie zakończyłam współpracy. Technicznie rzecz biorąc, on wciąż jest moim klientem”