Nagrała spotkanie na swoim telefonie, zagnieżdżonym w aplikacji notatnika, której Gary nigdy by nie sprawdził. Przez czterdzieści minut mówił o opłatach restrukturyzacyjnych, nowym podmiocie, przez który chciał kierować płatności, środowiskach regulacyjnych w UE i dlaczego niektóre jurysdykcje były bardziej elastyczne. Nigdy nie mówił wprost, ale dokładnie słyszałem, co miał na myśli.
Nowy podmiot, o którym wspomniał, był zarejestrowany na Cyprze. Znalazłem go w ciągu sześciu godzin – spółka Halcyon Partners Ltd, zarejestrowana trzy miesiące temu, z dyrekcją wymienioną pod nazwiskiem, którego wcześniej nie widziałem. Nie Whitfield. Nie Harmon. Trzecie nazwisko. Martin Gale. Trzy nazwiska. Pomyślałem o siostrze z Ontario, o której wspomniał raz i nigdy więcej. Marne szanse, żeby była prawdziwa.