Yvonne wysłała mi wiadomość w piątek wieczorem. Zapytał o ciebie. Żołądek mi się zacisnął. Co dokładnie? Jej odpowiedź trwała cztery minuty, o trzy za długo. Czy wiedziałem o tobie lub twojej pracy. Powiedziałem, że nie znam cię osobiście. Wpatrywałem się w ekran. Przeprowadzał kontrole, weryfikując swój obwód. Mieliśmy mniej czasu, niż prosił Moyá.
Następnego ranka zadzwoniłem do Moyá i powiedziałem jej, że mamy problem. Powiedziałem jej, że okno, o które prosiła, zamyka się szybciej niż oczekiwano. Na linii nastąpiła przerwa. „Jak solidna jest twoja dokumentacja?” – zapytała. „Solidna” – odpowiedziałem. Kolejna pauza. „W takim razie ruszamy za trzydzieści dni. Możesz poczekać trzydzieści dni?” Samochód Gary’ego stał już na podjeździe. „Tak – powiedziałam, ale nie byłam pewna, czy to prawda.