Spotykaliśmy się przez czternaście miesięcy, zanim się oświadczył. Czternaście miesięcy weekendów w dobrych hotelach, kolacji, na których zawsze znał sommeliera, rozmów, w których czułam się wreszcie zrozumiana. Miałam trzydzieści cztery lata i z natury byłam ostrożna. Wmawiałam sobie, że się nie spieszyłam. Byłam dokładna. Myliłem się.
Wesele było małe. Gary powiedział, że nie był blisko ze swoją rodziną – ojcem, który pił, matką, która wcześnie odeszła, siostrą gdzieś w Ontario, z którą stracił kontakt. Nie naciskałem. Każdy ma w przeszłości rzeczy, których wolałby nie wyjaśniać. Uszanowałem zamknięte drzwi. Kolejny błąd, którego będę później żałować.