Wiedziałam, że mój mąż mnie zdradza i poznałam jego kochankę. Zamiast się złościć, zrobiłam to..

Raz zadzwonił z miejsca, do którego go zabrali, za pośrednictwem prawnika, którego nie rozpoznałam. Prawnik zostawił pocztę głosową, używając słów takich jak nieporozumienie, kontekst i chęć współpracy. Odsłuchałem ją dwa razy, skasowałem i wysłałem e-maila do mojego własnego prawnika, Pressmana, który czekał dokładnie na ten telefon. Zatrudniłem ją sześć tygodni temu.

Następne dni były administracyjne i nieubłagane – zeznania, zamrożenie aktywów, zeznania, które trwały cztery godziny i czułem się, jakbym składał zeznania na temat nieznajomego. W pewnym sensie tak było. Człowiek, którego opisywałem, prawie w ogóle nie przypominał człowieka, który w czwartek przyrządził jagnięcinę, zapalił świece i patrzył na mnie, jakbym był wystarczający.