Naukowcy umieścili pojedynczego „kraba” wśród tysięcy – i wtedy stało się coś dziwnego

Gdy płaszczka wkroczyła do akcji, różnica między prawdziwymi krabami a robotem stała się niemożliwa do przeoczenia. Żywe kraby pozostały schowane w swoim obronnym stosie, ułożone jeden na drugim w sposób, który znacznie utrudniał ich dosięgnięcie. Ale krab-robot nie miał takiej ochrony. Pozostał odsłonięty, oddzielony od grupy i bezpośrednio na drodze drapieżnika. I niemal natychmiast płaszczka ruszyła na niego.


Na nagraniu widać, jak płaszczka celuje w robota-kraba, szturcha go, popycha i ostatecznie przewraca na grzbiet. Przez chwilę wyglądało na to, że to wszystko. Robot został zasadniczo wyróżniony i porzucony, podczas gdy prawdziwe kraby chroniły się same. I szczerze mówiąc, miałoby to sens. Bo dlaczego nie? Dla nich to coś tak naprawdę nie było jednym z nich. Był to po prostu dziwny obiekt w kształcie kraba, który zawędrował zbyt blisko w niewłaściwym czasie. Ale wtedy wydarzyło się coś, co zmieniło całą atmosferę eksperymentu.


Ponieważ stos krabów nie pozostał nieruchomy. Gdy robot leżał przewrócony i bezbronny, inni zdawali się zauważać, co się dzieje. A potem, co niewiarygodne, zaczęły się do niego zbliżać.