Samotna podróżniczka połączyła domek typu tiny house z przyczepą kempingową — efekt jest niesamowity

Patrząc dziś na gotowy dom, trudno uwierzyć, że wszystko zaczęło się od prostego pytania. A co, gdyby mały domek nie musiał stać w jednym miejscu? Ten pomysł ostatecznie przerodził się w dom na kółkach, który łączy w sobie wiele najlepszych cech dwóch zupełnie różnych światów. Swobodę życia w drodze. I komfort stałego domu. Dla Jude rozwiązało to problem, nad którym zastanawiała się od lat.


Nie chciała przestać podróżować. Chciała po prostu podróżować lepiej. A sądząc po reakcjach osób, które widzą ten dom po raz pierwszy, być może jej się to udało. Większość odwiedzających przyjeżdża, spodziewając się zobaczyć przerobiony pojazd. Zamiast tego odkrywają coś, co wydaje się niezwykle zbliżone do tradycyjnego domu. Tylko że ten dom oferuje nieustannie zmieniające się widoki. I być może właśnie to sprawia, że jest tak atrakcyjny.


Bo podczas gdy wiele osób marzy o ucieczce od codzienności i zamieszkaniu w niezwykłym miejscu, Jude znalazła sposób, by niezwykłe miejsca znalazły się tuż za jej drzwiami. Teraz, gdy tylko ma ochotę na zmianę otoczenia, po prostu uruchamia silnik i jedzie w nowe miejsce.