Ten mężczyzna ma dość psów sąsiadów brudzących jego ogród – robi to, by dać im nauczkę

Walter starał się być uprzejmy. Zapukał do drzwi Petersonów i wspomniał z uśmiechem, że trawnik został ponownie obsiany i być może Biscuit mógłby zostać po nim oprowadzony. Pani Peterson uśmiechnęła się i powiedziała „oczywiście, oczywiście”, a następnego ranka Biscuit wrócił na to samo miejsce. Zostawił przyjacielską notatkę w skrzynce na listy Nguyenów. Odbył krótką, miłą rozmowę z panem Garcią, który poklepał go po ramieniu i obiecał „mieć oko na Tanka” Okazało się, że Tank miał oko na trawnik Waltera.

Wypróbował również mały drewniany znak z napisem „Proszę sprzątać po swoich pupilach – dziękujemy!” z uśmiechniętą buźką narysowaną markerem. Czyjś pies przewrócił ją w ciągu tygodnia i nigdy nie została postawiona. Próbował ozdobnego obramowania z kamieni rzecznych, które Biscuit przesuwał nosem. Próbował sadzić kolczaste krzewy róż wzdłuż krawędzi, które teriery po prostu omijały. Nic z tego nie zadziałało. Trawnik ucierpiał. A Walterowi po cichu, systematycznie, kończyła się cierpliwość.