Ten mężczyzna ma dość psów sąsiadów brudzących jego ogród – robi to, by dać im nauczkę

Przez następne dwa tygodnie Walter pracował spokojnie i wydajnie – tak jak zawsze. Odbył kilka wycieczek do sklepu z narzędziami i centrum ogrodniczego. Spędził popołudnie z panią Chen, która wysłuchała jego planu, uniosła brwi, a potem roześmiała się tak mocno, że musiała usiąść. „Walter”, powiedziała, przecierając oczy, „jesteś geniuszem” Czuł, że to było trochę mocne, ale docenił sentyment. Zgodziła się bez wahania. Dodała nawet własną sugestię, która, jak przyznał, była lepsza niż jego pierwotny pomysł.

Porozmawiał również z młodym Dannym, dwunastolatkiem spod numeru 9, który kosił trawniki za kieszonkowe i dobrze radził sobie z kamerą. Danny został zaprzysiężony do zachowania tajemnicy i otrzymał ścisłe instrukcje. Walter zapłacił mu uczciwie i uścisnął mu dłoń, jakby to była transakcja biznesowa. Potem Walter czekał. Każdego ranka wychodził i sprawdzał trawnik, i każdego ranka była ta sama historia – te same trzy psy, ci sami trzej nieświadomi właściciele. Robił notatki. Odmierzał ich czas. Był gotowy. Do soboty, którą wybrał, zostały już tylko cztery dni.