Podróżni starają się unikać pluskiew. A niewygodna prawda jest taka, że nawet drogie hotele nie są na nie całkowicie odporne. To dlatego, że pluskwy nie pojawiają się dlatego, że pokój jest „brudny” One podróżują. Po cichu. Przyczepiają się do bagażu, ubrań i tkanin poprzednich gości, a następnie rozprzestrzeniają się na materace, dywany i meble tapicerowane. Właśnie dlatego doświadczeni podróżnicy unikają dotykania walizką miękkich powierzchni przed wcześniejszym sprawdzeniem pokoju.
Wanna działa jak tymczasowa bezpieczna strefa. Nie dlatego, że pluskwy nie mogą istnieć w łazienkach, ale dlatego, że gładkie wanny dają im bardzo mało miejsc do ukrycia się lub wspinania w porównaniu z obszarami pokrytymi tkaniną. Ten mały nawyk tworzy barierę między twoimi rzeczami a resztą pomieszczenia, podczas gdy ty sprawdzasz miejsca, w których pluskwy najprawdopodobniej się ukrywają. A jeśli pojawi się problem, wczesne wykrycie go zmienia wszystko.
Przed otwarciem walizki. Zanim ubrania zostaną rozpakowane. Zanim podróż podąży za tobą do domu. Najdziwniejsze jest to, jak prosty jest cały proces. Umieszczasz bagaż w wannie. Sprawdzasz szwy materaca, ramę łóżka i pobliskie tkaniny pod kątem drobnych ciemnych plam, zrzuconych skór lub samych owadów. Cała kontrola zajmuje zwykle mniej niż pięć minut. Ale podróżni, którzy mieli już do czynienia z pluskwami, twierdzą, że te pięć minut może zaoszczędzić tygodnie frustracji.
Ponieważ pluskwy, które raz dostaną się do walizki, będą podążać za Tobą wszędzie.