Niedźwiedź wspina się na drzewo w zatłoczonym mieście – Zookeeper widzi wideo i zamarza

Kapitan policji odwrócił się gwałtownie. „Stój – warknął na młodego oficera. Oficer zawahał się, po czym opuścił karabin. Dopiero wtedy Elias zdał sobie sprawę, jak mocno wali mu serce. Spojrzał z powrotem na Marę. Wciąż była mocno przyciśnięta do pnia, dysząc, a jej uszy były stłumione przez hałas poniżej.

„Poszła do góry, bo otoczyli ją ludzie – powiedział Elias, zanim kapitan zdążył powiedzieć coś więcej. „Ona nie poluje. Ukrywa się Kapitan odetchnął z ulgą na pół sekundy, po czym znów się zmartwił. „Możesz ją sprowadzić?” „Może – powiedział Elias. „Ale tylko jeśli to przestanie być cyrkiem” W pobliżu reporter mówił do kamery, nazywając Marę „wzburzoną” Elias natychmiast znienawidził to słowo. Sprawiało, że brzmiała agresywnie, nieprzewidywalnie, już była czegoś winna. Była przerażona.

Wtedy nad tłumem wzniósł się dron.