Altha stała tam, zamrożona. Za nią odezwała się cicho Sienna. „Myślałam, że wiesz – powiedziała. Altha odwróciła się powoli. „Była już tutaj, kiedy przyjechałam – kontynuowała Sienna. „Wewnątrz domu. Po prostu tu siedziała… jakby czekała Altha wstrzymała oddech.
„Ciągle mówiła, że szukała tego miejsca – dodała Sienna. „Jakby je znała… ale nie wiedziała dlaczego Elementy zaczęły układać się na swoim miejscu. Później potwierdził to lekarz. Utrata pamięci. Nagła. Poważna. Taka, która pozostawia po sobie fragmenty… i zabiera wszystko inne. Altha spojrzała na matkę.
Udało jej się wrócić. Do jedynego miejsca, które wciąż pamiętała. Oczekiwanie. I w jakiś sposób nieznajomy, któremu Altha pomogła bez zastanowienia… zaprowadził ją z powrotem do niej.