Arogancka kierowczyni kazała ekipie budowlanej „obejść” ją – ich zemsta była bezcenna 

Przeszła z hukiem przez ulicę do bistro, zabrała swoje jedzenie i natychmiast wróciła, ściskając brązową papierową torbę pachnącą czosnkiem i drogim makaronem. Nawet nie skierowała się do swojego samochodu – podeszła prosto do ekipy budowlanej, wymachując torbą z jedzeniem jak bronią. „Bardzo mi się spieszy, a moje jedzenie stygnie!” – krzyknęła, agresywnie wskazując na swój uwięziony pojazd. „Musicie natychmiast przestawić tę ciężarówkę, żebym mogła odjechać!”


Zanim brygadzista zdążył otworzyć usta, by odpowiedzieć, kierowca ciężarówki wystąpił naprzód, przybierając całkowicie spokojną, profesjonalną minę. „Bardzo przepraszam, proszę pani” – powiedział łagodnie kierowca ciężarówki. „Ale nie mam teraz możliwości ruszenia się. Jak pani widzi, rozładowaliśmy już cały ładunek drewna, aby wjechać na wzgórze. Zgodnie z surowymi zasadami bezpieczeństwa firmy, prowadzenie lub przemieszczanie tego pojazdu z niezabezpieczonym ładunkiem stanowi poważne naruszenie przepisów. Mogę stracić prawo jazdy. Najpierw musimy dokończyć rozładunek”.


Kobieta spojrzała na ogromną stertę drewna, która wciąż leżała na ciężarówce. Ręczne rozładowanie tego zajęłoby co najmniej kolejne trzydzieści minut. Utknęła w martwym punkcie i doskonale o tym wiedziała.