Arogancka kierowczyni kazała ekipie budowlanej „obejść” ją – ich zemsta była bezcenna 

„Ty i twoje zasady możecie iść do diabła! Mam gdzieś być!” – krzyknęła kobieta, tupiąc nogą o chodnik tak mocno, że jej torba z jedzeniem zatrzeszczała. Właśnie w tym momencie policyjny radiowóz cicho podjechał ulicą i zaparkował bezpośrednio za ciężarówką z drewnem. Kobieta była tak zaślepiona własną wściekłością, że nawet nie zauważyła migających świateł ani funkcjonariusza wysiadającego z pojazdu.


Brygadzista, widząc policjanta zbliżającego się od tyłu do kobiety, uznał, że nadszedł czas na ostateczny cios. Spojrzał wprost w oczy wściekłej kierowczyni, uśmiechnął się ciepło i udzielił jej rady. „Nie możesz po prostu go ominąć? To nie jest takie trudne”.


Kobieta sapnęła. Było to dokładnie to samo protekcjonalne zdanie, które rzuciła w jego stronę zaledwie pół godziny wcześniej. Usłyszenie własnych słów użytych przeciwko niej sprawiło, że coś w jej mózgu całkowicie pękło.