Tydzień przed planowaną przeprowadzką Tyler pojawił się w domu, by podpisać ostateczną umowę sprzedaży. Wyglądał na niezwykle zrelaksowanego, jego próżność już wygładziła utratę lokalnych nieruchomości. „Wiesz, ona nawet o tobie nie wie – wspomniał Tyler, a na jego ustach zagościł szyderczy uśmiech. „Trzymałem moje przeszłe życie całkowicie oddzielone, więc mogłem zacząć od nowa z jej zespołem prawnym i finansowym. Tak było czyściej
Isabella odstawiła filiżankę kawy, a jej wyraz twarzy był całkowicie nieczytelny. „To zabawne – powiedziała cicho. „Bo tak naprawdę ją znam Tyler zamrugał, zaskoczony. „Co?” „Masz szczęście, że ją znalazłeś, Tyler – kontynuowała Isabella, a jej ton był gładki i przyjemny. „Ma dość legendarną historię w naszym starym rodzinnym mieście
Twarz Tylera rozjaśniła ulga i triumf. „Widzisz? Wiedziałem, że w końcu wszystko się ułoży. Jest elitarnym graczem z wyższych sfer. Cieszę się, że twoje spojrzenie na to wszystko jest wreszcie bardziej logiczne, Isabello. Bez urazy.” Chwycił swój płaszcz, całkowicie ślepy na pułapkę, w kierunku której biegł.