Szpitalna pracownica socjalna wyjaśniła, co się stało. Soline została przyjęta z ciężkim zapaleniem płuc, którego przebieg pogarszało wcześniejsze uszkodzenie płuc spowodowane pożarem w Harren. Wcześniej tego wieczoru jej oddech się pogorszył, lekarze wbiegli do sali, a Toby widział, jak przerażona była jego matka.
Został przeniesiony do rodzinnej poczekalni wraz z wolontariuszem, podczas gdy zespół zajmował się Soline. Wolontariusz podszedł do recepcji, gdy siostra Soline zadzwoniła z drogi. W tym samym momencie duża grupa odwiedzających opuściła hol. Toby wymknął się za nimi, będąc na tyle mały, że w całym tym zamieszaniu nikt go nie zauważył.
Leo dowiedział się, że Toby nie błąkał się na oślep. On i Soline wielokrotnie mijali stację nr 42 autobusem w drodze na wizyty. Soline wskazywała na czerwone drzwi i mówiła mu: „To tam pracował strażak”.