Arthur w napiętej ciszy obserwował, jak Tim podchodzi do garażu, wbija ciężki klucz w zardzewiałą kłódkę i otwiera bramę. Skoncentrowana fala smrodu uderzyła w Arthura z pełną siłą, zmuszając go do cofnięcia się i zakrycia nosa. Tim wszedł do środka i agresywnie zerwał ciężką niebieską plandekę z tajemniczego kształtu. Nie było tam ciała. Zamiast tego plandeka uderzyła o masywny, mocno skorodowany owalny cylinder wykonany z ciemnego żelaza. Był to starożytny, zapomniany podziemny zbiornik na olej opałowy z lat 50-tych, który został częściowo wykopany i przechowywany na podłodze garażu lata temu.
„Dom został przekształcony na gaz ziemny w latach dziewięćdziesiątych” – wyjaśnił Tim, wskazując na masywne pęknięcie wzdłuż dna żelaznego zbiornika, z którego wylewał się czarny szlam. „Tata miał zapłacić za jego likwidację i opróżnienie, ale po prostu zostawił go tutaj pełnego starego oleju opałowego. Ulewny deszcz i fala upałów w tym tygodniu sprawiły, że fundamenty się przesunęły, zardzewiały metal w końcu pękł, a trzydzieści lat stojącej wody i rozkładającego się, ciężkiego od siarki oleju opałowego przebiło się przez dno. Ponieważ podłoga jest nachylona w kierunku podwórka, wszystko spłynęło w twoją stronę”