O godzinie 2:00 GoPro zarejestrowało ostatni akt wtargnięcia. Wierząc, że ma czyste niebo, Arthur przeskoczył ogrodzenie z profesjonalnym kijem do zbierania owoców i masywnym płóciennym workiem. Pracował gorączkowo, w pocie czoła, zrywając z dolnych gałęzi każdy pozostały kawałek owocu. Pośpieszył do domu w środku nocy, do czekającej Beatrice.
Ponieważ opóźniali zbiory do ostatniej chwili, para była pod ogromną presją czasu. Mieli niecałe sześć godzin na rozwałkowanie ciasta, zagniecenie skorupek i upieczenie ciasta przed porannym terminem nadsyłania zgłoszeń. Zdesperowana i wyczerpana Beatrice wrzuciła piękne, pulchne, skradzione owoce prosto do ciasta. Wrzuciły ciasto do piekarnika, zupełnie nieświadome tego, co je czeka.