Pies rodzi szczenięta – gdy weterynarz je widzi, mówi: „To nie są szczenięta!”

Na początku Ava myślała, że w drugi wnyk złapał się kolejny lis. Potem promień latarki przesunął się i zobaczyła szarobrązowe futro, wąską twarz i przerażone oczy. Kolejny kotek. Było bardzo chude i z trudem oddychało, a jego przednia łapa była uwięziona w drucie. Zamilkło ze strachu i wyczerpania. Musiało tam leżeć przez cały czas, ukryte przez jeżyny, podczas gdy oni skupiali się na lisie.

Colin przeklął pod nosem. „Cała ta linia wymaga oczyszczenia Akcja ratunkowa stawała się coraz wolniejsza i bardziej niebezpieczna. Zestaw wciąż oddychał, a Colin musiał ostrożnie zapętlić tyczkę. Ava odsunęła się, trzymając smycz Luny obiema rękami.

Luna skomlała raz, po czym osunęła się na ziemię. Przez jedną straszną sekundę Ava myślała, że ją straciła. Ale Luna była tylko wyczerpana, jej ciało w końcu poddało się po porodzie, deszczu i niemożliwym zadaniu, którego podjęła się sama. Lis i piąty zestaw zostały załadowane do awaryjnej opieki. Colin zebrał wnyki do zapieczętowanej torby na dowody. Spojrzał w stronę pobliskich pól. „Ktoś zastawił je celowo – powiedział. Ava spojrzała na Lunę, leżącą w błocie, ale wciąż obserwującą przewoźników.