Bogaci żeglarze blokują dok starego rybaka – to, co zrobił w odwecie, to czysta sprawiedliwość

David pochylił się nad swoim masywnym dębowym biurkiem z ostrym, błyskotliwym błyskiem w oku. „Arthur, oni nie są tu dlatego, że naprawdę kochają połowy komercyjne. Są tu wyłącznie dla estetyki wizualnej. Chcą romantycznej, całkowicie odkażonej wersji twojego niewiarygodnie ciężkiego życia”


Arthur wpatrywał się w niego, całkowicie zdezorientowany, powoli pytając, w jaki sposób ten oczywisty fakt mu pomógł, skoro ryby już zniknęły. David uśmiechnął się, stukając drogim długopisem w biurko. „Jesteś prawnie upoważniony do prowadzenia komercyjnej działalności rybackiej w tym doku, prawda? Nie ma absolutnie żadnych rozporządzeń dotyczących aktywnego, strefowego morskiego obszaru roboczego, które mogłyby działać przeciwko tobie

Błyskotliwa, druzgocąca rzeczywistość tych konkretnych słów powoli ogarnęła zmęczonego rybaka. Wpływowi ludzie chcieli „Fishercore” Chcieli surowego, morskiego doświadczenia klasy robotniczej dla swoich doskonale wyselekcjonowanych filmów. Arthur nagle zdał sobie sprawę, że nie musi łamać żadnych praw ani niszczyć nieskazitelnego włókna szklanego, aby wygrać tę wojnę.


Musiał po prostu dać im dokładnie to, o co prosili.