Wstała i weszła do przejścia. Głowy odwróciły się, gdy szła naprzód, mijając rzędy obserwujących ją twarzy. Szła szybko, wzdychając zarówno z rozpaczy, jak i ulgi. Ulgą, że w końcu poznała powód i irytacją, że teraz będzie musiała zrobić kolejną rezerwację i wymyślić logistykę.
Drzwi samolotu otworzyły się z cichym sykiem, a pęd zimnego powietrza przetoczył się przez kabinę, ostry i rzeczywisty. Alyssa weszła z powrotem na mostek, nie oglądając się za siebie. Drzwi zamknęły się równie cicho, zamykając samolot, jakby nigdy nie była jego częścią.