Clare usiadła naprzeciwko Brooke, jej głos ledwo przekraczał szept. „Dlaczego?” – zapytała. „Dlaczego mi to robisz?” Brooke wpatrywała się w stół przez dłuższą chwilę, zanim odpowiedziała. „To nie miało być dramatyczne – powiedziała. „To miało być powolne. Subtelne. Na tyle stopniowe, by nikt tego nie kwestionował „Co kwestionować? Naciskała Clare. „Że walczyłaś – powiedziała Brooke.
„Że twoje ciało nie nadążało. Że potrzebujesz pomocy. Nadzoru Zacisnęła szczękę. „Kiedy ludzie zaczynają w to wierzyć, wszystko inne idzie za tym” Potem opowiedziała im wszystko. O tym, jak Daniel podsłuchał rozmowę Clare z jej ojcem kilka tygodni wcześniej.