Wyśmiewali ją na imprezie biznesowej jej brata – ale nie mieli pojęcia, co naprawdę robi..

„Nie chroniłeś jej – powiedziała Mara, spokojna, ale stanowcza. „Chciałeś mieć pełną kontrolę Spojrzała mu w oczy. „Stałeś się tym, z czym kiedyś walczyłeś. Crane próbował ukraść naszą pracę z zewnątrz. Tym razem zrobiono to od wewnątrz, za pomocą papierkowej roboty i uśmiechów

Sloane pojawiła się na końcu korytarza, jej głos był miękki i naglący. „Ethan, nie pozwól jej sobą manipulować – powiedziała, podchodząc bliżej i dotykając jego ramienia w sposób, w jaki zawsze to robiła, gdy chciała, by pokój podążał za jej wskazówkami. Obiecywała rozwiązania, szybkie poprawki, ciche umowy.