„Owen” – powtórzyła Helen. „Skąd znasz Richarda? Zamrugał, z ułamkiem wahania, o jedno uderzenie za długo, pierwszym, które zauważyła. „Skontaktował się ze mną – powiedział Owen. „Jakieś trzy miesiące temu. Powiedział mi, że mnie znalazł, że szukał mnie przez jakiś czas. Powiedział, że otrzymałeś list. Że nie byłaś w stanie na niego odpowiedzieć
Helen zamilkła. Richard znalazł tego człowieka. Poszedł go szukać, znalazł go i wykonał telefon, którego ona sama nie była w stanie wykonać. List leżący pod jej łóżkiem, zakryty przez trzy miesiące, nagle wydał jej się ogromny. „Jaki list? – zapytała ostrożnie, czekając na czas. Owen sięgnął do kurtki i wyciągnął kopertę.