Panna młoda zostawia puste miejsce dla zmarłego syna, nie może uwierzyć, że ktoś je zajął..

Helen patrzyła na dzieci dłużej, niż było to konieczne. Owen jej na to pozwolił. „Felix ma pewną rzecz, którą robi – powiedział Owen, zachowując lekkość w głosie. „Kiedy pada deszcz, a na chodniku są robaki, zbiera je, żeby ich nie nadepnąć. Robi to odkąd zaczął chodzić. Już dawno przestaliśmy próbować mu to wyperswadować”

Helen wydała z siebie dźwięk, który nie był słowem. Jej dłoń powędrowała do ust. Owen zatrzymał się. „O co chodzi? Powoli potrząsnęła głową. Jej oczy rozbłysły. „Daniel – powiedziała. „Zrobił dokładnie to. Odkąd skończył cztery lata. Nazywaliśmy go „chłopcem robakiem” Znajdowałam je w kieszeniach jego płaszcza Owen wpatrywał się w nią. Żadne z nich się nie odezwało.