To wcale nie był cały dinozaur. To, co wyglądało jak kompletna bestia, było w rzeczywistości jedynie niezwykle gęstą, mocno opancerzoną zewnętrzną powłoką młodego nodozaura. Miękkie narządy wewnętrzne i szkielet już dawno zniknęły.
Paleontolog wyjaśniła, że katastrofalny prehistoryczny wybuch wulkaniczny natychmiastowo odparował miękkie tkanki ciała stworzenia w momencie uderzenia, ale jego gruba, opancerzona skóra cudem przetrwała to piekło. Niezniszczalna powłoka zewnętrzna została wyrzucona prosto do ogromnej kałuży świeżej żywicy iglastej, łącząc się z bursztynem i na zawsze utrwalając jej realistyczny, smoczy kształt. Wkrótce potem lawina błotna o pochodzeniu wulkanicznym porwała tę kapsułę, błyskawicznie wypalając warstwę obsydianu, po czym płyny hydrotermalne ostatecznie zamknęły ją w wolframie.
Dave w końcu wrócił do swojej zwykłej pracy z ogromną premią za znalezisko. Jednak jego perspektywa całkowicie się zmieniła. Za każdym razem, gdy jego łopata ocierała się o upartą skałę, nie mógł powstrzymać się od zastanowienia, czy patrzy na zwykły granit – czy też wystarczy jedno pociągnięcie dźwigni, by odkryć kolejną tajemnicę natury.