To zdjęcie z 1895 roku, przedstawiające dziewczynkę trzymającą siostrę za rękę, wydawało się zwyczajne — dopóki renowacja nie ujawniła tego zaskakującego faktu…

Postępowanie sądowe było burzą wniosków, zeznań biegłych i niechętnej współpracy kancelarii Hartley, która teraz miała wszystko do stracenia, jeśli nie zastosuje się do nakazów. Gdy oryginalny testament z 1918 roku został w końcu przedstawiony jako dowód, decyzja sądu zapadła szybciej, niż ktokolwiek ośmielił się mieć nadzieję.

Eleanor została formalnie uznana za córkę Edwarda Callowaya. Nie było to zwycięstwo w zakresie majątku – spadek został rozdzielony dziesiątki lat temu – ale zwycięstwo w kwestii zapisu w dokumentach. Imię Eleanor Mary Holt zostało w końcu wpisane do rodowodu rodziny Callowayów, nie jako dziecko z nieślubnego związku, ale jako fakt.

Postępowanie Douglasa Peela zostało skierowane do ponownego rozpatrzenia, a księgi historyczne w lokalnych archiwach zostały przepisane. Ostateczny wyrok wydawał się mniej zwycięstwem prawnym, a bardziej westchnieniem ulgi. Wielowiekowa konstrukcja kłamstw została w końcu rozebrana. Nie przywróciło to Eleanor do życia, ale zapewniło, że nie była już tylko przypisem ani cieniem. Była córką, była spadkobierczynią i po raz pierwszy od 1895 roku świat dowiedział się dokładnie, kim była.