Większość kierowców uważa, że wie, jakie to uczucie jechać szybkim samochodem. W końcu prawie każdy doświadczył kiedyś mocnego przyspieszenia. Mocny samochód sportowy. Motocykl. Może nawet zmodyfikowany pojazd wyczynowy. Ale niedawny szybki przejazd po niemieckiej autostradzie zmusza wielu ludzi do ponownego przemyślenia, co tak naprawdę oznacza „szybko”. Sam materiał filmowy nie jest tym, co zaskoczyło widzów. Znaczna część niemieckiej autostrady nie ma ograniczenia prędkości, co czyni ją jednym z niewielu miejsc na świecie, w których kierowcy mogą legalnie badać górne granice swoich pojazdów. Dlatego też widok samochodów o wysokich osiągach poruszających się z niezwykłymi prędkościami nie jest rzadkością na jej nieograniczonych odcinkach.
To, co przykuło uwagę ludzi, to reakcja po tym wydarzeniu. Kierowcy, którzy doświadczyli przejazdu, powtarzali to samo. To nie prędkość maksymalna ich zszokowała. Chodziło o to, co wydarzyło się podczas jazdy. Według osób zaznajomionych z pojazdem, przyspieszenie było zupełnie inne niż to, do którego przywykła większość entuzjastów osiągów. Żadnych dramatycznych zmian biegów. Żadnego czekania na wzrost mocy. Brak poczucia, że samochód „pracuje”, aby osiągnąć wyższe prędkości.
Po prostu ciągły skok do przodu. A gdy widzowie dowiedzieli się, jaki pojazd faktycznie ukończył przejazd, rozmowa całkowicie się zmieniła.