Następnego popołudnia Sarah siedziała na plaży, ciesząc się rześką morską bryzą. Gdy spojrzała wzdłuż linii brzegowej, zauważyła luksusowego SUV-a wjeżdżającego na podjazd jej posesji. Wysiadła z niego elegancko ubrana para i zaczęła robić zdjęcia przed domem. Sarah uśmiechnęła się lekko, zakładając, że to po prostu turyści podziwiający nadmorską architekturę. Odwróciła wzrok i przez kolejne dwadzieścia minut obserwowała fale.
Kiedy znów spojrzała w tę stronę, na plaży robiło się coraz chłodniej, a słońce chowało się za horyzontem. Turystów nigdzie nie było widać, ale ich luksusowy SUV nadal stał zaparkowany na jej podjeździe. Hmm? Sarah zmarszczyła brwi, a po karku przebiegł jej dreszcz niepokoju. Czy zostawili tam samochód? A może weszli do środka?
Kierowana nagłą, niepokojącą ciekawością, wstała i podeszła w stronę domu. Gdy zbliżyła się do bocznych okien, dostrzegła delikatne światło bijące z kuchni. Ktoś kręcił się w jej domu.