Spotkanie wyznaczono na następny czwartek. W sali konferencyjnej pachniało tym samym cytrynowym środkiem czyszczącym, co zawsze. Pani Nair przybyła pięć minut wcześniej. Państwo Hollowayowie pojawili się dokładnie o czasie. David Holloway miał na sobie marynarkę w czwartkowy poranek; jego żona Catherine miała otwarty skórzany notatnik na stole, zanim ktokolwiek usiadł. Dyrektor Harmon wszedł jako ostatni, nalał sobie kawy i zajął miejsce na czele stołu w sposób sugerujący, że ma nadzieję, iż cała sprawa rozwiąże się sama, bez jego bezpośredniego udziału.
Państwo Hollowayowie przemawiali przez jedenaście minut. David czterokrotnie użył zwrotu „kontekst ma znaczenie” i raz, niemal mimochodem, wspomniał, że zasiada w Okręgowej Radzie Doradczej ds. Poprawy Jakości Nauczania. Catherine powiedziała, że Brennan znajdował się pod ogromną presją i że to zadanie wywołało w nim emocje związane z jego zmarłym dziadkiem.
Kiedy skończyli, pani Nair położyła oba dokumenty obok siebie na stole i wskazała trzy zdania, które były identyczne co do słowa. Zapytała, czy istnieje inne wyjaśnienie. Nastąpiła długa pauza. Dyrektor Harmon zaproponował Brennanowi ponowne złożenie pracy w celu uzyskania częściowej oceny. Pani Nair zgodziła się. Spodziewała się właśnie tego.