Zadanie nosiło nazwę „Pisemna obrona argumentów”. Każdy uczeń miał wybrać temat, na temat którego miał autentyczne zdanie, napisać dwustronicowy tekst argumentacyjny, a następnie bronić go na żywo przed klasą. Obrona nie była przemową.
Studenci mieli przedstawić jednominutowe streszczenie, a następnie pani Nair przez około pięć minut zadawała pytania uzupełniające, odnoszące się bezpośrednio do treści ich prac. Kryteria oceny zostały wyjaśnione prostym językiem w materiałach informacyjnych: Czy główny punkt twojej argumentacji jest jasny? Czy popierasz ją faktami lub przykładami? Czy twoja argumentacja jest spójna od początku do końca? Czy potrafisz odpowiedzieć na pytania dotyczące własnego tekstu? Czy naprawdę rozumiesz to, co napisałeś?
Obrona na żywo stanowiła sześćdziesiąt procent całkowitej oceny projektu. Poinformowała o tym klasę w poniedziałek. Kilku uczniów jęknęło. Powiedziała im, że pytania uzupełniające będą dotyczyły wyłącznie kwestii, na które każdy, kto naprawdę napisał ten esej, będzie mógł odpowiedzieć bez wahania. Podczas tego wyjaśnienia obserwowała Brennana. Był lekko odwrócony na krześle, przekazując notatki i rzucając złośliwe uwagi do swojego przyjaciela. Po drugiej stronie sali Deacon wyglądał na zrozpaczonego.