Policjant potajemnie śledzi zagubionego chłopca, a potem wybucha płaczem, gdy widzi..

Wtedy, głosem tak cichym, że Sean prawie go nie usłyszał, Leo powiedział: „Tato?” Mężczyzna odwrócił się całkowicie. Przez jedną zawieszoną sekundę żaden z nich się nie poruszył. Potem słowa Leo wypłynęły, niechlujne i bez tchu, tak jak to się dzieje, gdy dziecko trzyma wszystko w sobie zbyt długo. Powiedział, że jego młodsza siostra nie może oddychać. Powiedział, że jego matka jest w szpitalu. Powiedział, że właściciel znów przyszedł i były krzyki, a on nie wiedział, co robić. Znalazł starą kopertę i zdjęcie i pomyślał, że jeśli tylko odnajdzie tatę, może wszystko przestanie się rozpadać na jedną noc.

Mężczyzna wpatrywał się w niego, jakby powietrze uszło mu z piersi. Maska spawalnicza wyślizgnęła mu się z ręki i z trzaskiem uderzyła o beton. Sean widział, jak usta mężczyzny drżą, zanim wypowiedział jakiekolwiek słowa. „Leo” – powiedział, a to imię zdawało się go złamać. Upadł na kolano w deszczu, jedną ręką zakrywając twarz, jakby nagle nie był w stanie udźwignąć tego, co właśnie powiedział jego syn.