Clarissa przybyła o dziesiątej pięćdziesiąt z trzyosobowym zespołem, teleskopową lampą pierścieniową i wiklinowym koszem markowych świec ułożonych tak, jakby osobiście zebrała je ze wsi. Była czarująca, skupiona i całkowicie przygotowana. Jej kamerzysta zaczął się ustawiać, podczas gdy jej asystent ustawiał świece przy ścianie ogrodu, a sama Clarissa robiła małe, skoncentrowane rzeczy, które Edna nauczyła się nazywać „przygotowaniem treści” Nie zapukała ani nie spojrzała na bramę.
Dokładnie o jedenastej Clarissa rozpoczęła transmisję. Jej wejście było dopracowane. Miała ciepły głos, łatwy uśmiech i wdzięcznie odwróciła się w stronę chaty. Liczba jej obserwujących rosła w czasie rzeczywistym.
Drzwi wejściowe Edny otworzyły się. Miała na sobie kremową bluzkę, perłowe kolczyki i wyraz pełnego zachwytu. Niosła składany stolik. Na stole znajdował się odręczny napis – Przetwory Primrose Cottage. Domowy dżem, 4,50 funta. Marmolada, 5 funtów – i cztery słoiki ustawione w równym rzędzie. Ustawiła je bezpośrednio przy ścianie ogrodu, uśmiechnęła się do kamery i powiedziała bardzo miło: „Och, jak cudownie. Czy jesteś na bieżąco? Właśnie otworzyłam na rano” Następnie pomachała do telefonu, jakby witała się z przyjacielem, którego nie widziała od jakiegoś czasu.