Funkcjonariusze spisywali zeznania Zoe w salonie, podczas gdy George stał w kuchni z filiżanką herbaty, której nie pił, a u jego stóp siedział Rex. Słyszał, jak wyjaśniała policji, że skontaktowała się już z niejakim DC Patelem. Była to historia sięgająca ośmiu miesięcy wstecz. Zaczęła otrzymywać listy od swojego byłego chłopaka, Marcusa. Nigdy do końca nie pogodził się z tym, że ich związek się skończył. Jej głos był przez cały czas spokojny.
Kiedy policjanci odjechali, Zoe weszła do kuchni i stanęła naprzeciwko niego przy stole. Rex podszedł do niej, przyciskając głowę do jej biodra. Położyła na nim rękę, nie spuszczając wzroku. „Powinnam była ci powiedzieć” – powiedziała. „Myślałam, że mam to pod kontrolą. A potem zaczęły przychodzić listy i wiadomości, a im dłużej to odkładałam, tym trudniej było mi wyjaśnić, dlaczego to zrobiłam”. Zamilkła. „Nie chciałam, żebyś się martwił. Miałam nadzieję, że policja go złapie, zanim sięo tymdowiesz”.
George długo na nią patrzył. „To wszystko?” – zapytał. Zawahała się. „Nie” – odpowiedziała. „Jest jeszcze coś”.