Ten koń nie chciał przestać jej przytulać – wtedy lekarze odkryli coś przerażającego

„Zabierz ją do szpitala. Natychmiast.” Ricky nie zawahał się. Jego siostra była już przy Jolene, pomagając jej się poruszać, z jedną ręką owiniętą wokół niej, gdy Jolene z trudem utrzymywała się w pozycji pionowej. „Moje nogi.. Jolene sapnęła. „Nie mogę, nie czuję ich prawidłowo „Nie myśl o tym – powiedziała szybko jego siostra. „Po prostu idź dalej Za nimi Keola wydała kolejny głośny, szaleńczy krzyk.


Ricky odwrócił się i chwycił wodze, starając się utrzymać ją z tyłu, gdy znów pchnęła do przodu. „Jedź! – krzyknął. „Mam ją – po prostu jedź!” Nie kłócili się. W ciągu kilku sekund ciężarówka ożyła i ruszyła w dół drogi. Jolene odchyliła się do tyłu na siedzeniu, jej oddech był nierówny, a ręce kurczowo trzymała po bokach.

Drętwienie nie ustępowało. Jeśli już… to się rozprzestrzeniło. W szpitalu wszystko działo się szybko. Drzwi się otwierały. Głosy nakładały się na siebie. Ręce poprowadziły ją na nosze. „Ból pleców, drętwienie – w ciąży” – powiedział ktoś szybko.


I tak po prostu została zabrana do środka. Gdy Ricky dotarł na miejsce, zdyszany i roztrzęsiony, było już za późno, by za nią podążyć. Wszystko, co mógł teraz zrobić, to czekać.