Zapomniałam torebki i wróciłam, a kierownik poprosił mnie, żebym „obejrzała ten film bezpieczeństwa…”

Przeszedł obok Clare pierwszy, nos nisko, ogon stabilnie, ignorując otwarte drzwi i znajome ścieżki, jakby już wiedział, dokąd zmierza. Przeszedł przez korytarz, minął biuro Daniela bez spojrzenia i zatrzymał się przed pokojem gościnnym. Pokojem Brooke. Przewodnik ledwo zdążył wydać komendę, zanim pies zaalarmował – ostro, bezbłędnie.

Pokój wypełnił się ruchem. Szuflady zostały otwarte. Buty przewróciły się. Walizka przeciągnięta na łóżko. Kiedy funkcjonariusz nacisnął podszewkę, materiał lekko się ugiął. Fałszywe dno się poluzowało.