Pochylił się do przodu, ręce mu się trzęsły. „Chciałem być tym, który trzyma wszystko razem. Tym, któremu ludzie ufali. Tym, który podejmował decyzje Jego oczy znów ją odnalazły, teraz błagalnie. „Miałaś być bezpieczna. Pod opieką. Nigdy nie chciałem cię skrzywdzić. Po prostu potrzebowałem, żebyś potrzebowała mnie
„Przestań – powiedziała cicho Clare. To było wszystko. Sprawa nigdy nie trafiła na wokandę. Dowody były zbyt kompletne. Przyznanie się do winy nastąpiło szybko. Daniel poszedł do więzienia. Eleanor poszła za nim. Dom opróżnił się z ich obecności, jakby czekał na wydech. Miesiące później Clare stała sama w gabinecie ojca, światło słoneczne padało na biurko, które kiedyś wydawało się dla niej za duże.