„Skończyliśmy, Victor – powiedział Ethan. Wstał, podziękował Victorowi za poświęcony czas i zakończył spotkanie. W windzie jego ręce zatrzęsły się raz, a potem uspokoiły. „Chciał nas mieć na własność – mruknął. Mara skinęła głową. „Chciał być właścicielem pracy” – poprawiła go.
Następnie Victor złożył niechlujny tymczasowy patent, używając fraz, które brzmiały znajomo. Mara rozpoznała w nich swój zniekształcony język. Ona i Ethan działali szybko, wyciągając datowane notatniki, historie zobowiązań i projekty do czystego pakietu dowodów dla ich prawnika.