Helen opowiedziała Owenowi o Danielu. Danielu, który pożyczył pieniądze i zupełnie o tym zapomniał, który dwa razy oblał egzamin i dąsał się z tego powodu, który raz jechał trzy godziny w zupełnie złym kierunku, zamiast przyznać, że się zgubił. Owen słuchał tak, jak słucha się osoby, które otrzymują coś, czego nie wiedziały, że im brakuje.
Zanim Owen wyszedł, Helen zapytała, czy wróci z Sarą i dziećmi. Był bardzo spokojny. „Nie spodziewałem się, że przejdę dziś przez drzwi” – powiedział. „Ale tak. Zdecydowanie tak, jeśli tego chcesz” „Chcę – powiedziała Helen. Napisała swój numer na odwrocie serwetki koktajlowej. Wydawało się, że to właściwy sposób.