Jego rodzina straciła 500 000 dolarów w wyniku oszustwa – ale najgorsze miało dopiero nadejść..

Pan Chua był pierwszym członkiem rodziny, który poprosił o dołączenie. Siedząc pod wentylatorem sufitowym po niedzielnym obiedzie, ściszył głos, podczas gdy kobiety sprzątały talerze. „Jeśli wpłacę trochę pieniędzy na emeryturę, to czy Victor je weźmie?” Adrian zawahał się. Ta dwusekundowa przerwa będzie mu się później kojarzyć z momentem, w którym sprawy mogły przybrać inny obrót, ale w tamtym czasie powiedział po prostu: „Mogę zapytać”

Wkrótce zainwestowali rodzice Mei. Następnie brat Adriana, Daniel, dołożył swoje oszczędności z mieszkania. Dwóch kolegów i przyjaciel z kościoła poszli w ich ślady. Adrian dał każdemu z nich to samo ostrzeżenie: „Nie jestem doradcą finansowym; po prostu dzielę się swoim doświadczeniem” Ale jego spokojna pewność siebie działała jak poparcie. Jego sukces stał się dla nich dowodem.

Victor nagrodził Adriana premiami za polecenie, nazywając je opłatami doceniającymi. Adrian początkowo przyjmował je niezręcznie, a następnie rutynowo. W drugim roku ponad dwadzieścia osób zainwestowało dzięki Adrianowi. Myślał, że pomaga im znaleźć okazję. W rzeczywistości nieświadomie prowadził wszystkich do czegoś, czego później wszyscy żałowali.